03-07-2018

AKCJA SOKÓŁ - młode sokoły wędrowne zamieszkały w sztucznym gnieździe

Czternaście sokołów wędrownych po zaobrączkowaniu zostało przewiezione do lasu gdzie na wysokości kilkunastu metrów wpuszczono je do sztucznych gniazd. To kolejna odsłona akcji wspieranej przez Wojewódzki Fundusz Ochrony środowiska i Gospodarki Wodnej we Wrocławiu. Łączna wartość udzielonych dotacji z WFOŚiGW we Wrocławiu na reintrodukcję skrzydlatych drapieżników wyniosła ponad 165 tys. zł. Od 2010 r. podczas akcji prowadzonej przez Stowarzyszenie na Rzecz Dzikich Zwierząt "Sokół" wypuszczono w naszym regionie 167 sztuk tych ptaków. - W ostatnich trzech latach akcja przyniosła pierwsze sukcesy: wyległo się wówczas 11 sokołów - mówi Łukasz Kasztelowicz, Prezes Zarządu WFOŚiGW we Wrocławiu. Młode ptaki przed umieszczeniem w gniazdach zostały zaobrączkowane. To rodzaj "dowodu osobistego" tych ptaków. Obrączki ułatwiają dalsze obserwacje ptaków przy użyciu lornetek. Sokół wędrowny to jeden z najrzadszych gatunków ptaków w Polsce. Nadrzewna populacja europejska tego drapieżnika całkowicie wyginęła w latach 60-tych, m.in. z powodu zatrucia środowiska szkodliwą chemią. - Aby przywrócić populację sokołów w naszym regionie, Fundusz od lat wspiera akcje ich reintrodukcji. Sokoły są umieszczane w sztucznych gniazdach i dokarmiane, a później wypuszczane na wolność - mówi Kasztelowicz. Ptaki pochodzą z hodowli w Polsce, Słowacji i w Niemczech. Sokoły spędzą w sztucznych gniazdach zawieszonych w koronach drzew około 10 dni. Służy to przyzwyczajeniu ich do tego miejsca. Gniazda zostaną otwarte, gdy ptaki będą gotowe do pierwszego lotu. Potem jeszcze przez co najmniej miesiąc będą dokarmiane. Sokoły po osiągnięciu dojrzałości (w wieku około 2-3 lat) założą gniazda w żmigrodzkich lasach. Uznają je bowiem za teren swojego urodzenia. Jeszcze na początku XX wieku sokół wędrowny występował w całym kraju. Do zagłady sokołów przyczyniło się do m.in. zatrucie środowiska szkodliwą chemią. Pescytyd DDT po dostaniu się od organizmów ptaków, nie był z nich wydalany i kumulował się w ich tkankach. Zaburzał on gospodarkę wapnem co skutkowało tym, że składne jaja miały zbyt cienkie skorupki, które pękały po ciężarem wysiadującej je samicy. Mimo, że DDT nie jest już stosowany w Polsce, to skrzydlaci drapieżcy wciąż nie mają łatwego życia. Przyrodnicy narzekają na niektórych kolekcjonerów jaj oraz hodowców gołębi i drobiu domowego, którzy prześladują te ptaki. Na młode sokoły polują puchacze i jastrzębie a gniazda są plądrowane przez kuny. W akcji reintrodukcji sokołów wędrownych uczestniczyli: Łukasz Kasztelowicz, Prezes Zarządu i Bartłomiej Wiązowski, Zastępca Prezesa Zarządu WFOŚiGW we Wrocławiu oarz Sławomir Sielicki, Prezes Stowarzyszenia na Rzecz Dzikich Zwierząt "Sokół",

Galeria zdjęć

Ostatnio zmodyfikował: Robert Borkacki 2018-07-03 17:52:40
Opublikował: Robert Borkacki 2018-07-03 17:42:08