12-01-2018

Kanalizacja ochroni zdrowie mieszkańców i zapewni czyste środowisko dla kumaków nizinnych

W miejscowości Szczodre wybudowano 13 km kanalizacji. Do tej pory mieszkańcy tej podwrocławskiej miejscowości korzystali z nierzadko nieszczelnych szamb. Takie zbiorniki mogą skazić wodę bakteriami kałowymi Escherichia coli i przyczyniać się do zatruć pokarmowych, biegunek oraz czerwonki. Z proekologicznej inwestycji skorzysta także przyroda: kumaki, traszki i koziorogi dębosze.

Całkowity koszt zadania to ponad 5 mln złotych. Pomógł Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej we Wrocławiu, który wsparł tą inwestycję kwotą w wysokości prawie 3,4 mln złotych. W tych pieniądzach jest zawarta nisko oprocentowana pożyczka w wysokości 2,5 mn złotych. Z inwestycji skorzystają mieszkańcy ponad 220 gospodarstw domowych w Szczodrym. Podpisywanie umów na odbiór ścieków jest planowane do końca lutego 2020 r.

- Inwestycja przyczyni się do ochrony wód rzeki Widawy przed zanieczyszczeniami a także cennych gatunków roślin i zwierząt - podkreśla Łukasz Kasztelowicz, prezes zarządu WFOŚiGW we Wrocławiu. - Szczodre jest częściowo położone na obszarze europejskiej sieci NATURA 2000 „Kumaki Dobrej” - dodaje. Ten obszar naturowy duże znaczenie dla ochrony płazów na Dolnym Śląsku. Występują tu populacje kumaka nizinnego oraz traszki grzebieniastej. Ochronie podlegają także stare dęby ze stanowiskami pachnicy dębowej i kozioroga dębosza.

Proekologiczna inwestycja zapewni bezpieczne odprowadzanie ścieków do oczyszczalni ścieków w Mirkowie, która ma przepustowość 2,8 tys. m3 na dobę. Wykonane prace to budowa kanału grawitacyjnego, rurociągów tłocznych i ciśnieniowych, pięciu pompowni ścieków oraz osiem przydomowych przepompowni. - Gmina Długołęka realizuje jeszcze inny projekt budowy sieci kanalizacyjnej ze wsparciem finansowym z WFOŚiGW we Wrocławiu. To inwestycje w miejscowościach Bielawa i Raków, w których wybudowano już około 12 km kanalizacji z zaplanowanych 19 km - przypomina Kasztelowicz.
 

W wyniku realizacji kanalizacyjnych projektów z terenów gminy zniknie część nieszczelnych szamb. Niestety, wciąż zdarzają się przypadki nawiercania dziur u dołu szamba, żeby ścieki spływały bezpośrednio do gruntu lub nawet buduje się betonowe szamba bez dna. Zbiornik bezodpływowy może być nieszczelny także z innych powodów: przepełnienia, wad konstrukcyjnych lub po prostu ze starości. Dziurawe szamba to poważny problem i zagrożenie zanieczyszczenia ujęć wody pitnej. - Zawartość takiego szamba przedostaje się do gleby, co powoduje jej skażenie bakteriami kałowymi. To z kolei powoduje skażenie roślin, a następnie zwierząt - tłumaczą eksperci. Stąd już bliska droga do zakażenia człowieka poprzez spożywane surowe warzywa, owoce, soki, kontakt ze zwierzętami i w końcu produkty spożywcze pochodzenia zwierzęcego. Bakterie kałowe Escherichia coli, potocznie nazywane E.coli, są najczęstszą przyczyną zakażeń układu moczowego u ludzi. Pałeczki tej bakterii zdolne są do wywoływania wielu zakażeń, od zapalenia opon mózgowo–rdzeniowych u noworodków, po zakażenia jelit, które występują najczęściej.

Warto zapamiętać, że za posiadanie nieszczelnego szamba grożą kary finansowe. Każdy mieszkaniec musi podłączyć się do kanalizacji sanitarnej lub, jeśli jest to niemożliwe, wyposażyć nieruchomość w szczelne szambo bądź w przydomową oczyszczalnię ścieków. Inaczej grozi mu grzywna.

fot. Gmina Długołęka

Ostatnio zmodyfikował: Użytkownik WFOŚiGW 2018-01-12 15:12:14
Opublikował: Robert Borkacki 2018-01-12 15:08:07